„MARZENIA O DOBREJ KOLEŻANCE LUB DOBRYM KOLEDZE”- 03.06.

„MARZENIA O DOBREJ KOLEŻANCE LUB DOBRYM KOLEDZE”

Witam Was kochane przedszkolaki w ten słoneczny poranek. Czy zastanawialiście się co to znaczy być dobrym kolegą? Jeżeli nie, to zapraszam na dzisiejsze zajęcia.

„Indiański Taniec” – taniec do piosenki.
Ruszamy w podróż po amerykańskiej prerii i zakładamy nasze pióropusze.

„Dobry kolega” – słuchanie opowiadania M. Ledwoń, rozmowa na temat wysłuchanego tekstu i szukanie cech dobrego kolegi.

„Dobry kolega”
Niedźwiadek Tadzio zawsze chodził do przedszkola bardzo chętnie. Lubił budować zamki z klocków, jeździć kolejką z kolorowymi wagonami i rysować laurki dla swoich koleżanek i kolegów.
Pewnego pięknego dnia pani Sowa zebrała wszystkie dzieci z grupy Tadzia na dywanie i oznajmiła poważnym głosem:
– Jutro przyjdzie do naszego przedszkola nowy kolega. Bardzo proszę, żebyście byli dla niego mili, dobrze poczuł się w naszej grupie.
Wszystkie zwierzątka obiecały pani Sowie, że na pewno zatroszczą się o kolegę, kiedy tylko się pojawi w przedszkolu. Wiewióreczka obiecała mu pokazać, gdzie jest kącik plastyczny z blokami i kredkami, nowy kolega mógł z nią porysować. Sarenka powiedziała, że pobawi się z nim klockami. Dzik stanowczo stwierdził, że to właśnie on będzie się bawił z tym nowym kolorową kolejką.
„O nie!” – pomyślał Niedźwiadek Tadzio.
„Skoro Wiewióreczka będzie z nim rysować, Sarenka pobawi się klockami, a Dzik kolejką, to co ja będę z nim robił? Jeśli nie wymyślę jakiejś zabawy, to stracę szansę na zdobycie nowego przyjaciela” – zmartwił się Niedźwiadek. Przez całe popołudnie i wieczór miś próbował wymyślić ciekawą zabawę, która mogłaby przypaść do gustu nowemu koledze. Ale na próżno. Rano wcale nie chciał iść do przedszkola.
Ale mama miała tego dnia dużo ważnych spraw do załatwienia i, chcąc nie chcąc, Niedźwiadek musiał tam poczłapać.
Kiedy Tadzio wszedł do sali, nowy kolega był już zajęty zabawą z innymi zwierzątkami. Dlatego Tadzio postanowił mu nie przeszkadzać i cichutko usiadł w kąciku. Przyglądał się, jak Lisek – bo tak miał na nowy kolega – rysuje z Wiewiórką kolorowe laurki. Później do wspólnej zabawy klockami zaprosiła go Sarenka, a potem Dzik namówił na wspólną przejażdżkę kolejką.
Rudy Lisek nie chciał nikomu sprawić przykrości, więc nie odmawiał zabawy. Przez cały dzień biegał z kąta w kąt, żeby chociaż przez chwilę pobawić się dym zwierzątkiem. Z każdym z wyjątkiem Niedźwiadka Tadzia.
Aż w końcu przyszedł czas na obiad. Pani Sowa załamała ręce, kiedy zobaczyła bałagan, jaki został po zabawie.
– I kto to wszystko posprząta? – zapytała ze smutkiem. – Kto rysował kredkami i nie włożył ich do pudełka?
– To Lisek – pisnęła Wiewióreczka.
– A kto rozrzucił klocki i nie schował ich do kartonu? – zapytała znów pani Sowa.
– To Lisek – wskazała kopytkiem Sarenka.
– A kto rozłożył tory i zostawił kolejkę na środku dywanu? – dopytywała wychowawczyni.
– To Lisek – zachrumkał Dzik.
– W takim razie cała grupa ustawi się w pary i pójdzie na obiad, a Lisek dołączy do nas, kiedy upora się
tym bałaganem.
Tadzio popatrzył na Liska. Ze wstydu jego ruda kitka zrobiła się jeszcze bardziej ruda. Przeprosił panią obiecał, że wszystko zaraz posprząta. Niedźwiadkowi zrobiło się żal kolegi, bo przecież wszyscy bawili się Liskiem, ale tylko on musiał zostać, żeby odłożyć zabawki na miejsce.
– Proszę pani, czy mogę zostać z Liskiem i pomóc mu posprzątać? – zapytał Tadzio.
Pani zgodziła się, więc Niedźwiadek i Rudy Lisek włożyli kredki do pudełek, zebrali klocki do kartonu, kolejkę odłożyli na miejsce. Lisek podziękował koledze i poszli razem na obiad.
A zaraz po obiedzie przyszła po Liska jego mama. Zwierzątka szły właśnie z obiadu, kiedy Lisek ją zobaczył. Szybko podbiegł, objął ją za szyję i ucałował.
– Wiesz, mamo – powiedział Lisek – poznałem dzisiaj najlepszego na świecie kolegę.
– Tak? A w co się razem bawiliście? – zapytała mama Lisica.
– W nic – odpowiedział Lisek i puścił oczko do Tadzia. Niedźwiadek również mrugnął do Liska i szczęśliwy wszedł ze swoją grupą z powrotem do sali.

Wyjaśnijcie, które zwierzątko okazało się dobrym kolegą i dlaczego?
Powiedzcie, dlaczego Sarenka, Wiewiórka i Dzik okazali się niedobrymi kolegami, mimo że zaprosili Liska do wspólnej zabawy?
Kogo Wy uważacie za swojego dobrego kolegę lub koleżankę i dlaczego?

„Jestem miłym dla innych” – Ptasie przygody: Mama Dudka i Dudek.

Czy pamiętacie jakie to magiczne słowa?


Moje emocje” – oglądanie twarzy w lusterkach, przedstawianie za pomocą min różnych uczuć, odgadywanie znaczenia min innych.
Na zakończenie zapraszam do zabawy z lusterkiem. Oglądamy swoje twarze w lusterkach, robiąc różne miny, uśmiechamy się, marszczymy nos. Próbujemy zmieniać wyraz twarzy, aby ukazać emocje: radość, smutek, strach, zdziwienie, złość. Opowiadamy, kiedy towarzyszą nam prezentowane emocje.

Dziękuję Wam za wspólną zabawę i pozdrawiam p. Marzena.

  • Przedszkole Nr 23,
    ul.Wolności 26
    80-538 Gdańsk

  • NIP 583-21-27-009
    tel./fax 583464949
    sekretariat@p23.edu.gdansk.pl