MAMO,TATO,WOLĘ WODĘ! „MOJA RODZINA” 10.06.2020 r

Dzień dobry Bursztynki!

Dzisiejszy dzień zaczynamy od zabawy relaksacyjnej masażyk „Tu płynie rzeczka”

Tu płynie rzeczka” ( Rysujemy palcami wzdłuż  kręgosłupa, z góry na dół, falistą linię)
Tędy przeszła pani na szpileczkach. (szybko kroczymy po plecach opuszkami palców wskazujących)
Tu stąpały słonie (powoli kroczymy wewnętrzną stroną dłoni)
i biegały konie. (szybko, z wyczuciem stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści)
Wtem przemknęła szczypaweczka, (Delikatnie szczypiąc, wędrujemy dłonią po plecach w skos)
zaświeciły dwa słoneczka, (powoli zataczamy na nich obiema dłońmi koła, aż odczujemy ciepło)
spadł drobniutki deszczyk . (Leciutko stukamy opuszkami palców w plecy dziecka na dole)
Czy cię przeszedł dreszczyk? (niespodziewanie, delikatnie szczypiemy dziecko w karczek)

A teraz zachęcam do wypicia szklanki wody;)

Czy wiecie gdzie występuje woda w środowisku? Popatrzcie;)

A teraz posłuchajcie opowiadania Zdrojka „Choroba Zosi”

Zosia nie przyszła w środę do przedszkola bo była chora. Pociągała noskiem, bolała ją głowa i nawet nie miała siły wstać z łóżeczka.

– To chyba przeziębienie – powiedziała mam, a po chwili kichnęła, – Aaapsik! No tak, mnie też złapało. Zostanę z Tobą w domu.

Później przyszła babcia i ona także witając się ze wszystkimi kichnęła, Aaapsik! Babcia również była przeziębiona i ona także została w domu z Zosią. Do babci zaraz dołączył dziadek i nawet tata. Wszyscy robili „aaapsik!”i wszyscy zostali w domu. Zosia pomyślała, że takie małe przeziębienie nie jest wcale najgorsze. Cała rodzina jest w domu, wszyscy razem obok siebie. Super – prawie jak w święta. Zabrzęczał dzwonek do drzwi. Mhhmm – pomyślała Zosia. Wszyscy już są więc kto to może być? Może ciocia albo wujek, albo już całkiem nie wiem kto. Zosia otworzyła drzwi, a za nimi stał Krzyś, a za Krzysiem stałem ja, Zdrojek, – Aaapsik!- kichnęła Zosia i złapała się za nos.
– To znaczy cześć- poprawiła się.

Wyszedłem przed Krzysia i powiedziałem – Witaj Zosiu. Postanowiliśmy Cię odwiedzić, zebyś nie siedziała sama, kiedy wszyscy bawią się w przedszkolu.

– Bardzo się cieszę, że przyszliście, ale nie jestem sama, bo wszyscy są chorzy i zostali w domu.Mam, tata, babcia i nawet dziadek. Razem z Wami będzie nam bardzo wesoło- odpowiedziała Zosia. Była chora, ale zawsze fajniej jest chorować, jak wokół są przyjaciele i rodzina. Usiedliśmy sobie wszyscy wygodnie na kanapie i wtedy coś mi się przypomniało.

– Zosiu, a czy Ty wiesz,ze kiedy jest się jest chorym trzeba pić dużo wody. Więcej niż zwykle.

– Dlaczego Zdrojku? – zainteresowała się Zosia

– Kiedy kichasz albo masz gorączkę, tracisz wodę. Organizm potrzebuje jej więcej, bo więcej tra-ci. Jak pijesz dużo wody, to czujesz się lepiej – wyjaśniłem Zosi.

– Superwodofantastycznie. W takim razie napijemy się wszyscy wody – powiedziała Zosia. Jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy. Każdy dostał swój kubek i poczuł się superwodofantastycznie.

– Dobra woda, zdrowia doda – powiedział Krzyś

– Jeśli zdrowym pragniesz być, dużo wody musisz pić – dodałem. Aaapsik! – skomentowała Zosia

– Ale to chyba nie wszystko, dajmy wodę każdemu, kto jest chory: mamie, tacie, babci i dziadkowi. Każdy jest przeziebiony, więc każdy musi dużo pić – dodała po chwili Zosia.

– Mam pomysł – powiedział Krzyś – Zrobimy z tego zabawę.

– Superwodofantastycznie ! – zakrzyknęliśmy w odpowiedzi.

Przynieśliśmy kubeczki, kredki i karton. Razem namalowaliśmy całą rodzinę Zosi: mamę, tatę, babcię i dziadka. Krzyś namalował także Zosię. Nastepnie pomogłem dzieciom wyciąć każdą postać i przykleiliśmy je do kubeczków. W ten sposób każdy miał swój kubek. Nalaliśmy do nich wody i zanieśliśmy całej rodzinie Zosi. Było superwodofantastycznie. Mam smiała się ze swojego kubka, tata był dumny, babcia i dziadek bardzo się ucieszyli. Wszyscy szybko wypili swoją wodę i trzeba było jeszcze raz napełnić swoje kubki. Od czasu do czasu było słychać „aaapsik”, ale i tak wszystkim poprawił się nastrój. A kilka dni później Zosia, Krzyś i ja spotkalismy się znowu w przedszkolu, wszyscy zdrowi i pełni energii. To woda pomogła Zosi wrócić do zdrowia. A teraz do zobaczenia i pamiętajcie o wodzie- na zdrowie.

Czy pamiętacie jak to było, gdy ostatnio byliście chorzy? , Czy pamiętacie jak wtedy mama albo babcia dbały o Was?

Picie większej ilości wody gdy jesteśmy chorzy pomaga nam wyzdrowieć, ponieważ woda reguluje temperaturę ciała. Dodatkowo picie odpowiedniej ilości wody sprawia, ze nasz organizm może się lepiej chronić przed wirusami i bakteriami, bo lepiej działają nasze błony śluzowe, które są naszą naturalną barierą ochronną. Dlatego tak ważne jest, abyśmy pili odpowiednią ilość wody.

A teraz zachęcam do wypicia szklanki wody;)

A może Wy też wykonacie takie „czarodziejskie-superkubeczki” i wręczycie je swoim rodzicom ?

Artykuł dla rodziców!

W jaki sposób zachęcać dzieci do picia wody?

Mamo! Nie chcę pić wody! Wolę oranżadę!” – tę formułkę zna prawie każdy rodzic. Niestety, w porównaniu z kolorowymi, słodkimi i gazowanymi napojami woda to dla dzieci nudna konieczność. Jest bezbarwna, nie ma intensywnego smaku i zachwycających bąbelków. Żeby dziecko częściej po nią sięgało, my rodzice powinniśmy już od najwcześniejszych lat przyzwyczajać je do jej picia.

Świećmy przykładem! To najprostszy i bardzo skuteczny sposób, aby nauczyć nasze pociechy nawyku picia wody i zasad zdrowego odżywiania. Sami sięgajmy po nią w ich obecności, zamiast rozkoszować się słodkim smakiem herbaty czy innych napojów. Unikajmy też frytek i hamburgerów. Pokażmy im, że owoce i warzywa powinny być stałym elementem naszych posiłków. Dzieci lubią naśladować rodziców, dlatego naturalną koleją rzeczy będą robić to co my.

Gdy dzieci proszą o coś do picia, podajmy im szklankę wody. Jeżeli będą grymasić, zastosujmy pewien „podstęp”. Dodajmy do wody odrobinę świeżego soku z cytryny, pomarańczy czy mandarynki. Dzięki temu woda nabierze ciekawego dla dziecka smaku i chętniej ją wypije. Wykorzystajmy papierowe słomki i kolorowe kubki – to gadżety, które dodatkowo uatrakcyjnią wodę.

 Dzieci uwielbiają bawić się wodą! Kałuże pod wanną w trakcie kąpieli czy na kuchennej posadzce pod zlewem podczas zabaw w przelewanie jej z jednego naczynia do drugiego to niemalże codzienność. Skorzystajmy z tego! Rozmawiajmy z nimi o tym, jak ważna jest dla otaczającego nas środowiska, jakie ma właściwości i zastosowania. Wytłumaczmy im, że bez wody nie byłoby nas, roślin i zwierząt. Dzięki temu dziecko ją doceni, a być może będzie też dbało, aby nie marnowała się w domu.

 Sami inicjujmy zabawy i przeprowadzajmy mini-eksperymenty zgodnie z zasadą, że najlepsza woda dla dzieci to ta, która kojarzy się im z przyjemnością i rozwija w nich zdolności emocjonalno-poznawcze. Puszczanie baniek mydlanych, mokre harce w ogródku, wspólne podlewanie roślin, barwienie cieczy farbami, przelewanie jej do naczyń o różnych kształtach to sprawdzone sposoby na wzbudzenie zainteresowania najmłodszych.

 Stosując się do powyższych wskazówek, z pewnością osiągniemy o wiele bardziej wymierne rezultaty niż prowadząc politykę nakazów i zakazów. Do dzieci należy podchodzić życzliwie, rozważnie i z pomysłem. Tylko wtedy nasz wysiłek nie pójdzie na marne. Ta prawda dotyczy także wody.

Zabawa z kartami pracy :

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia:)

A.Ilnicka

  • Przedszkole Nr 23,
    ul.Wolności 26
    80-538 Gdańsk

  • NIP 583-21-27-009
    tel./fax 583464949
    sekretariat@p23.edu.gdansk.pl